niedziela, 12 kwietnia 2015

Sweet melodies.

Znalazłam Omnię i spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba. 
Mówię o muzyce celtyckiej, druidzkiej, folku pogańskim, wiecie... sama nie jestem pewna, jak to nazwać. Jak zaczniesz słuchać, to ogarnia cię taka mistyczna energia, no kurczę. Przynajmniej ja tak mam.
Prędzej czy później Omnia stała się u mnie czymś na kształt jednego z zespołów zwanych "ulubionymi". Zaczęło się, kiedy na obserwowanym tumblr usłyszałam utwór "Fairy tale" (którego szukałam bardzo długo, bo była to wersja instrumentalna), znalazłam i odkrywałam następne. Kiedy znalazłam "Earth warrior", zakochałam się nieuleczalnie.
Ogółem muzyka celtycka (nie jestem czasem pewna, które utwory się do niej zaliczają, a które już nie...) jest muzyką folkową. Wywodzi się Walii, Irlandii, Bretanii, Szkocji, Asturii i Galicji. Takim najbardziej znanym instrumentem jest harfa, ale wystarczy posłuchać utworów, żeby usłyszeć, że to więcej nić mogą określić moje słowa (no bo jak można określić coś takiego jak muzyka!?). 
Tak też zostawię Was z kilkoma utworami. Do napisania i miłego słuchania! 
  1. Lothlorien - The sweetest joy
  2. Beltaine - Beltaine
  3. Askival - Sorrow of the sun
  4. Eluveitie - Samon
  5. Omnia - Fee Ra Huri
  6. Omnia - Fairy tale
  7. Elves land
  8. Wolf blood
  9. The misty mountains cold (Hobbit)
  10. Sad song (Fairy tail)
  11. Beltaine - Dance around
  12. Lumina
  13. Maddji - Dawn light

















WHEN WORDS FAIL, MUSIC SPEAKS



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz