wtorek, 28 lipca 2015

Life with passion...

Pasja, hobby, zamiłowanie, konik...
Jest to niezwykle ważna rzecz, dzięki której nasze życie jest ciekawsze i szczęśliwsze. Sprawia, że nasze życie jest ciekawsze i szczęśliwsze. Sprawia, że na czymś zaczyna nam zależeć i w końcu nie potrafimy bez tego żyć. 

"Najsmutniejsi ludzie, jakich w życiu spotkałam, to ci, którzy nie interesują się niczym głęboko. Pasja i zadowolenie idą ze sobą w parze, a bez nich każde szczęście jest chwilowe, nie ma bowiem bodźca, który by je podtrzymywał." 

- Nicholas Sparks ,,I wciąż ją kocham" 

                                                     

Każdy człowiek posiada jakąś pasję, a często
nawet kilka, jednak czasami czekają ukryte gdzieś głęboko w nas i czekają na przebudzenie.


,,To przychodzi nagle. Widzisz coś po raz pierwszy i od razu wiesz, że znalazłeś swoje ZAINTERESOWANIE. Jakby ktoś przekręcił klucz w zamku. Albo po raz pierwszy zakochał się." 

- Stephen King ,,Cztery pory roku"

 

Wszystko, co sprawia przyjemność, co kochamy i pragniemy rozwijać, możemy nazwać pasją.
Rysunek, malarstwo, fotografia, pomoc innym, muzyka, zwierzęta, taniec, motocykle, książki, nauka, podróże, sport... Można by wymieniać w nieskończoność. 


"Nawet z pozoru najdziwaczniejsza, najskromniejsza pasja jest czymś bardzo, ale to bardzo cennym." 

- Stephen King ,,Miasteczko Salem"

 

Pasja może być sposobem na życie, impulsem do poznawania nowych ludzi, odkrywania samego siebie lub po prostu dodatkiem do zaplanowanej już przyszłości.
Każdy z nas powinien szukać inspiracji, próbować nowych rzeczy i w końcu znaleźć w którejś z nich szczęście i przyjemność.
Jedną z moich pasji jest sztuka. Dzięki niej bardzo często mogę zapomnieć o wszystkich problemach i zamknąć się w swoim własnym, małym świecie.
Szukajcie pasji! Znajdźcie swój własny, mały świat! ;) 

niedziela, 12 kwietnia 2015

Sweet melodies.

Znalazłam Omnię i spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba. 
Mówię o muzyce celtyckiej, druidzkiej, folku pogańskim, wiecie... sama nie jestem pewna, jak to nazwać. Jak zaczniesz słuchać, to ogarnia cię taka mistyczna energia, no kurczę. Przynajmniej ja tak mam.
Prędzej czy później Omnia stała się u mnie czymś na kształt jednego z zespołów zwanych "ulubionymi". Zaczęło się, kiedy na obserwowanym tumblr usłyszałam utwór "Fairy tale" (którego szukałam bardzo długo, bo była to wersja instrumentalna), znalazłam i odkrywałam następne. Kiedy znalazłam "Earth warrior", zakochałam się nieuleczalnie.
Ogółem muzyka celtycka (nie jestem czasem pewna, które utwory się do niej zaliczają, a które już nie...) jest muzyką folkową. Wywodzi się Walii, Irlandii, Bretanii, Szkocji, Asturii i Galicji. Takim najbardziej znanym instrumentem jest harfa, ale wystarczy posłuchać utworów, żeby usłyszeć, że to więcej nić mogą określić moje słowa (no bo jak można określić coś takiego jak muzyka!?). 
Tak też zostawię Was z kilkoma utworami. Do napisania i miłego słuchania! 
  1. Lothlorien - The sweetest joy
  2. Beltaine - Beltaine
  3. Askival - Sorrow of the sun
  4. Eluveitie - Samon
  5. Omnia - Fee Ra Huri
  6. Omnia - Fairy tale
  7. Elves land
  8. Wolf blood
  9. The misty mountains cold (Hobbit)
  10. Sad song (Fairy tail)
  11. Beltaine - Dance around
  12. Lumina
  13. Maddji - Dawn light

















WHEN WORDS FAIL, MUSIC SPEAKS



piątek, 10 kwietnia 2015

Hello, spring!


"Niedługo kupię dużo książek i będę je czytać. Wieczorami pójdę sobie do kina, a nocami będę słuchał deszczu spadającego na miasto. I tak będzie aż do wiosny. I aż do wiosny nie będę do nikogo mówił o miłości."


Najpiękniejsze oczekiwanie to oczekiwanie na wiosnę. Na nadzieję. Na słońce po nocy. Można zaczynać od początku, można biegać boso po trawie, można ubierać się kolorowo i nikt w końcu ci nie zarzuci, że to dziecinne. Można też przemierzać kilometry nie martwiąc się o to, że będzie ci bardzo zimno. Nie musisz zabierać ze sobą tony ciepłych ubrań. Kwiaty kwitną, słońce świeci, ptaki latają, dusza śpiewa. Odżywasz na nowo razem z naturą, a kolejna pora roku daje ci nową szansę. Możesz godzinami wpatrywać się w czyste, błękitne niebo. Możesz wesoło rozsiąść się na trawie, możesz udać się na dalekie lub mniej dalekie wyprawy, możesz urządzać pikniki, szukać kwiatów, pleść z nich wianki i zakładać na głowę. Można uciekać przed osami i pszczołami, obserwować mrówki, bać się pająków nie tylko w ciepłych domach. Po zimie jest odetchnieniem, jest wolnością, jest zapachem kwiatów, jest rolnikiem w traktorze na polu, jest zieloną trawą, jest kwitnieniem, jest poezją, radością, wyzwoleniem, uśmiechem natury, renesansem. Taka jest dla mnie wiosna. Taka nadeszła i swoim nadejściem wpuściła do mnie nowe szanse.



"- Nie umrzemy nigdy - wyszeptała w jego ramionach.
- Nie. My nie. Umiera tylko czas. Przeklęty czas. Wciąż umiera. My żyjemy. Żyjemy wiecznie. Budzisz się wiosną, kiedy usypiasz, jest jesień, a między nimi tysiąc razy powraca zima i lato."


Nie chcę wiązać z porą roku aż tak wielkich nadziei, które i tak się nie spełnią. To akurat nie jest zależne od pory roku. Chcę tylko rozpogodzić się, rozchmurzyć (wszystko kręci się wokół nieba...), nabrać tej wiosennej nadziei i siły. Być może piszę to tylko pod wpływem dzisiejszej pięknej pogody... Faktycznie, jest pięknie. Zwłaszcza, kiedy w tym samym czasie prawie czyste niebo mogłoby zakryć się ciemnymi chmurami i mógłby zacząć padać grad. 
WITAM CIĘ, WIOSNO. NIE ZAWIEDŹ MNIE ZA BARDZO, PROSZĘ.




wtorek, 17 marca 2015

Początek - o nas, przyczyny i plany, takie tam



Goeie môre! Mirëmëngjesi! Good morning! صباح الخير! Səhər Yaxşı! Egunon! শুভ সকাল! Добрай раніцы!  Dobro jutro!  Добро утро!  Maayong buntag!  早安!Dobré ráno! M'mawa wabwino!  Godmorgen! Bonan matenon!Tere hommikust! Magandang umaga! Huomenta! Bonjour! Bo día!  Καλημέρα! დილა მშვიდობისა!  સવારે ગુડ! Ina kwana! בוקר טוב!  सुप्रभात!  Buenos días!  Goedemorgen! Selamat pagi! Dea-maidin! Góðan daginn! おはよう! גוט מאָרגן!  E kaaro! ಬೆಳಿಗ್ಗೆ ಗುಡ್!  Bon dia! Қайырлы таң! 좋은 아침! Bon maten! ຕອນເຊົ້າທີ່ດີ! Labas rytas! Labrīt! Selamat pagi! Salama! Filgħodu Tajba! बिहान राम्रो! Guten Morgen! ਸ਼ੁਭ ਸਵੇਰ!صبح به خیر! Dzień dobry! Bom dia! Доброе утро! Bună dimineața!Добро јутро! Dobré ráno! Subax wanaagsan! Khotsong! Habari za asubuhi! Wilujeng énjing! God morgon! Субҳ ба хайр! เช้าวันที่ดี! நல்ல காலை! Günaydın!  Доброго ранку! گڈ مارننگ! Xayrli tong! Bore da! Jó reggelt! Chào buổi sáng! Buongiorno!  





Na dobry (lub mniej dobry) początek wypadałoby się przedstawić, więc do dzieła...



Jestem Patrycja, mój fikcyjny pseudonim to Loveina (długa historia, dużo tłumaczenia, dozynt mader...). Jestem małą blondynką, często się uśmiecham. Kocham wszystko, co przynosi spokój ducha, ale też nie czyni mnie samolubnym ponurakiem (czasem jest naprawdę blisko). Chodzę na spacery - często, sama, jak najdalej. Śpiewam sobie, podobno przyzwoicie (Hej, tu Wika, wcinam się, ale nie ,,podobno przyzwoicie'' tylko pięknie! ;*), ale ja tam nie wiem. Raczej jest to jedna z rzeczy, które po prostu sprawiają mi przyjemność grą w siatkówkę, pisaniem (czegokolwiek, czasem nawet wiadomości na fejsie) i opowiadaniu o sobie (borze sosnowy, tak, jestem egoistką, przyznaję się!) albo raczej o swoich przemyśleniach, upodobaniach, przeżyciach. Podobno mam zabójczy śmiech. Mam nadzieję, że to tylko taka przenośnia, bo miałabym na swoim koncie już sporo niezłych morderstw. Lubię zatracać się w jakimś innym świecie, który ma mało wspólnego ze zwykłym życiem. Jestem tak bardzo zmienna i bywam różna, że mam wrażenie, że to rozdwojenie jaźni. To normalne, of kołrs. Niestety, szybko się poddaję, ale mam własne zdanie, które trudno jest zmienić. Jeżeli mówię "nie", to nie przekonasz mnie, żebym powiedziała "tak". Wolę milczeć, jeżeli mam do czynienia z ciężkim przypadkiem. Jestem z tych, co milczą często i na różne sposoby, ale kiedy już się zbiorę, nie umiem hamować potoku słów. Boję się ognia, chorób, wypadków, wizji dorosłości, silnego wiatru i do jakiegoś czasu bałam się publicznych toalet (szalona!). Słucham muzyki, nie gatunków, no! Kiedyś też miałam takie podejście, ale teraz jeszcze bardziej niszczę moje ograniczenia. Kocham marzyć, rozmyślać. To prawie cały mój świat. Zawsze zobaczysz mnie taką, jaką chcę, żeby ktokolwiek mnie widział. Lubię obserwować zachowania ludzi. Intrygują mnie, ale jednocześnie odpychają. Czuję się szczera z samą sobą, ale zakłamana wśród innych. Być może dziwny ze mnie przypadek, wiem. To ja.



Jestem Wiktoria ;) Średniego wzrostu brunetka, z natury optymistka, której jednak zdarza si
ę myśleć negatywnie... Kocham naturę, ciszę i spokój. Jestem wielką miłośniczką książek i seriali. Spaceruję, biegam, jeżdżę na rowerze, rolkach, łyżwach, nartach i deskorolkach chyba każdego typu. Uwielbiam próbować nowych rzeczy, chociaż mam słomiany zapał. W wolnych chwilach najczęściej rysuję lub maluję, co jest moją największą pasją. Często najpierw mówię a dopiero potem myślę, przez co później mam problemy, żałuję i chciałabym cofnąć czas. Zawsze pozostaję przy swoim zdaniu i nikt ani nic nie przekona mnie do zrobienia czegoś, na co nie mam ochoty. Wciąż nie wiem czy jest to kwestią uporu czy lenistwa. Najbardziej motywują mnie wyzwania, które zawsze przyjmuję i staram się je wykonać. Często mówię, że na nic nie mam czasu (spanie do późna i "nicnierobienie" jak się okazuje jest bardzo czasochłonne). Jestem gadułą, ale gdy muszę się wypowiedzieć na jakiś temat lub coś napisać to najczęściej brakuje mi słów i wolę się nie odzywać. Mam tysiące myśli i marzeń na minutę. Pewnie trudno byłoby mi je wszystkie spisać. Mimo to mocno wierzę, że wszystkie się spełnią, dlatego zawsze mówię na przykład: ,,kiedyś tam pojadę" zamiast ,,chciałabym tam pojechać". Obawiam się, że braknie mi życia, aby spełnić swoje marzenia ;P Uwielbiam zwierzęta i najchętniej przygarnęłabym wszystkie do domu, ale nie wydaje mi się, żeby spodobało się to moim rodzicom. Jestem perfekcjonistką. Czegokolwiek bym nie zrobiła, nigdy nie powiem, że wyszło idealnie albo chociaż dobrze. Boję się burzy, pająków, samotności, zbyt dużego tłoku,  występów publicznych i samochodów przewożących drewno (tak wiem... to nie jest normalne (Hej, tu Patrycja, wcinam się, ale to jest tak w miarę normalne!)). Przeraża mnie to, że dorosłość zbliża się stanowczo zbyt szybko. Większość osób mówi mi, że żyję w innym świecie. Uwielbiam wyobrażać sobie każde miejsce, osobę czy rzecz w innym czasie, z inną historią. Kim jestem? Chyba sama nie wiem tego w stu procentach. Dla każdego jestem zupełnie inną osobą. Nie wiem dlaczego tak jest; dlaczego nie potrafię zachowywać się tak samo w stosunku do wszystkich ludzi, ale po prostu taka jestem - pełna przeciwieństw, w każdej chwili inna.


Co nas łączy? Chodzimy do jednej klasy (liceum, profil językowy, eloelo), interesują nas podróże, świat. Czasami mamy wrażenie, że interesuje nas... wszystko. Mamy tyle wspólnego, że póki co mamy czelność nazywać się "siostrami". Obie miałyśmy urodzić się jako chłopcy o imieniu Patryk. Śmiesznie. Heheszki. Ogólnie długo można wymieniać, ale po co? Wyjdzie w praniu. Prawdopodobnie.






Po co blog? O co tu w ogóle chodzi? I co z tego wyniknie?
Od poczatku... Skąd wziął się pomysł, by założyć bloga? W jednej z rozmów wyszło, że obie zawsze chciałyśmy prowadzić z kimś takiego otóż bloga. W przeszłości obie posiadałyśmy własne, racja, ale to nie było to samo. Wiecie, kiedy prowadzicie takie ustrojstwo z kimś, macie świadomość, że chociaż interesuje to jedną osobę, nie tylko Was. Nie jesteście sami - niechciani w internetach. Zatem jesteśmy. Same nie wiemy, co z tego będzie. Nie uda się - trudno. Tak czy siak, chcemy opowiadać. O książkach, filmach, serialach, o szkole, o typowym nastoletnim życiu, o naszych niewielkich lub ciut większych wyprawach/wycieczkach, o zainteresowaniach, przemyśleniach, muzyce i wielu, wielu innych. Mamy nadzieję, że kogokolwiek może to zainteresować w choćby najmniejszym stopniu.

Witamy, zapraszamy i pozdrawiamy!